Mistrzostwa Europy 2011 - informacje

Podróże kształcą.

Częstym celem naszych wakacyjnych wyjazdów bywa chęć poznania nowych miejsc, lokalnych zwyczajów, miejscowej kultury. Mistrzostwa Europy Leśników w Biegu na Orientację uwzględniają tego rodzaju oczekiwania. Choć kluczową rolę odgrywa tu ze zrozumiałych powodów rywalizacja w leśnych ostępach, to program Mistrzostw oferuje znacznie szerszy wachlarz wydarzeń.
Już sam dojazd na tegoroczne spotkanie leśników biegających na orientację to nie lada wyzwanie. Do Lillehammer dotarliśmy z różnych miejsc Polski. Większość z nas autokarem z Piły do Świnoujścia, dalej promem do Ystad, nocleg w Oslo i trzeciego dnia podróży w południe stawiliśmy się w biurze zawodów. Przyjęła nas bardzo sympatyczna, ciemnoskóra dziewczyna, witając nas po polsku! Okazało się, że na swojej drodze życiowej miała istotny epizod związany z Polską, stąd znajomość naszego języka. Zakwaterowani zostaliśmy w domkach położonych wśród drzew na płaskim zboczu góry z widokiem na małe jeziorko. Ciekawym elementem krajobrazu były wszechobecne owce pasące się w lesie pomiędzy domkami, spotykało się również krowy. Organizatorzy zapewnili możliwość odbycia treningu, stąd chętni mogli jeszcze tego samego dnia zapoznać się ze specyfiką mapy oraz charakterem terenu. Kolejny zastrzyk wiedzy o miejscowym leśnictwie zaoferowali nam prelegenci podczas leśnego seminarium. Niejako rozwinięciem przekazanych tam treści była leśna wycieczka zawodowa na którą (już odpłatnie) zapisała się większość naszych reprezentantów. Wyjaśniła się wówczas zagadka obecności w lesie owiec i krów. Otóż miejscowi rolnicy otrzymują prawo wypasu tych zwierząt w lesie o określonej porze roku. W celu utrzymania stada na przydzielonym obszarze zwierzęta zaopatrzone są w elektroniczne nadajniki, a teren jest dodatkowo grodzony drutem utrzymywanym pod napięciem (na czas zawodów napięcie zostało wyłączone). Wiele interesujących wrażeń mogliśmy wynieść z pobytu w skansenie w Lillehammer, w którym rozegrany został sprint. Jest to ogrodzony fragment miasta na którym zgromadzono stare zabudowania. Funkcjonuje on na zasadzie żywego muzeum. Wstęp po zakupieniu biletu (uczestnicy EFOL byli z tego obowiązku zwolnieni). Udało mi się trafić na moment wyrobu mydła na bazie tłuszczu wołowego. W innym miejscu, ubrany w regionalny strój mężczyzna rąbał drewno w drwalce i odpowiadał na pytania zwiedzających. Mogliśmy obejrzeć stare, drewniane zabudowania gospodarcze i obiekty użyteczności publicznej (karczma, kościół). Punkty kontrolne rozlokowane były pomiędzy tymi obiektami. Z kolei oba biegi leśne – sprint i sztafetowy – miały trasy wytyczone w drzewostanach okalających nasze miejsce zakwaterowania. Z uwagi na charakter terenu i wysokość ok. 800m npm. dominującym gatunkiem jest tu świerk sadzony i utrzymywany w luźnej więźbie. Niezbyt liczna i nieregularna sieć dróg, bagienka i trudne do uchwycenia granice leśnych kultur przysparzały nie lada kłopotu uczestnikom biegów. Ale tego właśnie szukamy: nowych nieznanych miejsc, nowych wrażeń, nowych ciekawych ludzi. Z tym wszystkim mieliśmy do czynienia podczas XVIII Mistrzostw Europy Leśników w Lillehammer w Norwegii. Mistrzostw które przyniosły naszym reprezentantom 21 medali – najwięcej w historii naszych startów! Przed nami Druskienniki na Litwie. Warto tam się wybrać po nowe wrażenia, po naukę, po zadowolenie ze sportowej rywalizacji.
 
Włodzimierz Protasiewicz.
 
Autorami poniższych zdjęć są: A. Ratajczak, D. Figielski i W. Protasiewicz.